Księga gości

Home
O nas
Oferta
Jak nas znaleźć
Safaga
Miejsca nurkowe
Safari
Aktualnosci
Sylwetki
Nasi buddy
Galeria
Opinie
Nasza księga gości to miejsce gdzie można podzielić się swoimi uwagami, wrażeniami, spostrzeżeniami dotyczącymi zarówno nurkowania z nami jak i ogólnie Egiptu, Safagi i Morza Czerwonego. Zapraszamy do wyrażenia swojej opinii!
Dodaj wpis
Strona:    [ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ] [ 10 ] [ 11 ] [ 12 ] [ 13 ] [ 14 ] [ 15 ] [ 16 ] [ 17 ] [ 18 ] [ 19 ]
niewysoki (*.ssp.dialog.net.pl)Wed, 30.11.2011 21:30
Bylismy drugi raz u Marcina w Safadze tym razem 33 osoby "Bielawa dive team" cała grupa zadowolona nury pierwsza klasa juz szykujemy sie na wiosne pozdrowionka dla ekipy hej hej Sławek i Romek
Glogowski Klub Nurkowy (*.play-internet.pl)Tue, 22.11.2011 19:39
w marsa alam bylismy w listopadzie 2011.oczywiscie wczesniej dowiadywalismy sie o bazy nurkowe dzialajace w tym rejonie.po konsultacjach wybór padł na DIVE TOP.wszystkie opinie sie potwierdziły.pełen profesjonalizm-obsługa czeka na płetwonurków(a nie odwrotnie)punktualnosc ,własciwa organizacja,luzna atmosfera,a przede wszystkim nie przeszkadzanie płewonurkom w czasie nurkowania przez zbyt nachalną opieke przewodników.podziekowania dla całej ekipy Dive Top
kriss1975 (*.147.200.96.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)Thu, 03.11.2011 13:19
Witam wszystkich!!!!!Byliśmy ostatnio w Safadze u Marcina bardzo fajna baza nurkowa godna polecenia.Przewodnicy znają bardzo ciekawe miejsca,panuje miła i wesoła atmosfera.Napewno wrócę tam-pozdrawiam
Waldemar Wnorowski (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)Tue, 01.11.2011 21:47
Podróż zaczęła się nieciekawie opóźniony samolot, w Hurgadzie egipskie ciemności, ale potem było już coraz lepiej. Ładny hotel Imperial Shams z pięcioma gwiazdkami w wersji All Inclusive, ciepłe morze tuż za oknem, a dookoła piasek i pustynia. Pomysł na nurkowanie podsunął nam Marcin Hajdasz z DIVE-TOP który rok temu zjawił się w naszym Centrum i namówił na wyjazd do Safagi. Przyjechaliśmy i nie żałujemy bardzo ciekawe miejsce piękna i nie zniszczona rafa, ładne wraki i co najważniejsze miła i profesjonalna obsługa z DIVE-TOP. Ostatniego dnia odwiedzamy zatokę Abu Dabbab, gdzie pod wodą rośnie trawa i pasą ogromne żółwie. Wieczorem całą grupą jedziemy pożegnać się z obsługą centrum nurkowego DIVE-TOP, są upominki, tort z napisem TRYTON i miła atmosfera. Takie chwile zostają w pamięci i będzie co wspominać w długie zimowe wieczory. Pewnie tu jeszcze wrócimy, może w innym składzie, ale warto, bo jest to ciekawy i ładny zakątek Egiptu. Waldemar Wnorowski Centrum Nurkowe Tryton w Gdańsku
Anka (*.olsztyn.mm.pl)Tue, 01.11.2011 06:29
Nurkowałam z dive-topem w Safadze od 22 do 26.10 i ...baaardzo już chcę tam wracać :)) Egipt mnie zauroczył, a nurkowania oczarowały :)Wszystko świetnie zorganizowane, wszystkie zamówienia realizowane na tip-top, nurkowania dziennie i nocne bardzo ciekawe, atmosfera na łodzi super, klimat knajpki ponurkowej przyciągający :)) Impreza pożegnalna to taka wisienka na torcie- można było się wytańczyć za wszystkie czasy w rytmach lokalnych i bardziej znanych :) a specjalne podziękowania należą się naszemu DM- Basemowi, świetnie ogarniał naszą różnorodną nurkowo grupę, od pierwszych nurków dostosowując poziom kontroli do umiejętności poszczególnych osób :)I za poczucie humoru ;) Wrócę do Was na bank, mam nadzieję, ze niedługo :)
Krzysiek i Misiek (*.adsl.inetia.pl)Wed, 19.10.2011 18:32
13-raz byliśmy wraz s synem na nurkowaniu w Egipcie i zastanawiałem się czy będzie pechowy. Okazało się, że by to wyjazd najciekawszy. Marsa Alam- szczególnie rafa Elphinstone z pierwszym jak dotą rekinem, Panorama Reef i Salem Ekspress w Safadze wszystko super. Sporo w tym zasługi bazy nurkowej Dive Top, która orgazizacyjnie dopięła wszysto na ostatni guzik, spełniając wszystkie nasze zachcianki. Dodać do tego sympatycznych, profesjonalnych przewodników traktujących swoją pracę z dużą pasją, superujęcia podwodne diugonia i zółwi - no i mamy to o czym nurek może marzyć. Dzięki bardzo Marcin - Krzysiek i Misiek
Darek (*.117.34.53)Mon, 03.10.2011 19:17
Też uczestniczyłem we wrześniowym safari na St. Johns Było to moje pierwsze safari i na pewno na długo mi zapadnie w pamięci. Szczególnie dzień 13 września gdy wyczerpałem limit pecha za całą ekipe. Zabawa była przenia, grupa fantastyczna (pozdrowienia :)))) a o rafach nie wspomnę... Do tego przewodnicy, którzy przede wszystkim potrafili stworzyć atmosferę spokoju i bezpieczeństwa, co pozwalało cieszyć się pięknem podwodnego świata Szkoda tylko, że tak późno odkryliśmy na łodzi shishę.... Trochę fotek z wyprawy można zobaczyć tutaj http://dariusznow.fmix.pl podwodne są autorstwa Grzegorza i Witka, ale mam nadzieję, że nie będą mi mieli za złe że je "upubliczniłem" raz jeszcze pozdrawiam całą ekipę i z pewnością jeszcze zawitam do Safagi a największym moim odkryciem było nurkowanie bez pianki, fantastyczne uczucie, polecam ;)
Diana (*.pwrnet.pwr.wroc.pl)Fri, 23.09.2011 08:30
Kobiety też bywają na safari...Niedawno wróciłam z St. Johns na dalekim południu, gdzie działają już tylko telefony satelitarne:)Bawiłam się doskonale. Wielkie ukłony dla Waszej ekipy za super organizację i dobrze zaplanowane nurkowania. Przewodnicy pokazali nam piękno życia podwodnego w całej okazałości. Niezapomniane wrażenia nurkowe i towarzyskie.
Rafał (*.4web.pl)Sun, 18.09.2011 16:55
Wyprawa z Dive-Top trwała tylko tydzień :-( W piątek 09.09.2011 busik z lotniska podwiózł nas na pomost, przeszliśmy po trapie, zdjęliśmy buty i zobaczyliśmy je dopiero po tygodniu, aby przejść po tym samym trapie do busika i pojechać z powrotem na lotnisko. Nurkowaliśmy na Wyspach Brothers, około 32 Mm od afrykańskiego brzegu. Są to dwie maleńkie wysepki wystające z kilometrowej głębi. Kłębiły się wokół nich niezłe prądy wspomagane w tym czasie pełnią księżyca. Woda miała 29 do 32 stopni, czego nie lubią ryby pelagiczne, dlatego prawie na każdym nurku spotykaliśmy wyłącznie rekina szarego - rafowego. Dzień zaczynał się pobudką o 5 rano, briefingiem o wschodzie słońca i pierwszym nurkiem przed śniadaniem. Kolejny nurek przed lunchem i trzeci po dłuższej sjeście. W sumie ja zrobiłem 17 nurków, Małgosia 15. Na wyspach jest park narodowy i zabroniono nocnych nurkowań. Łódź kotwiczyła po zawietrznej Małego albo Dużego Brothersa, a zodiakami (pontonami) wywożono nas najczęściej w miejsce gdzie nadpływający prąd rozdziela się na dwa strumienie opływające wyspę. Tam zanurzaliśmy się nawet na 40 metrów, aby wypatrywać rekinów. Oczekiwały one na ofiary nadpływające z prądem z pełnego morza, a nie na nieproszonych gości z góry. Niektórzy nurkowie zamieniali się w paparazzi, a przestraszone rekiny uciekały w toń. Potem prąd unosił nas wzdłuż jednego z brzegów wyspy, omijaliśmy dołem strefy przyboju i prądy powierzchniowe, aby na spokojniejszej wodzie wynurzyć się i wgramolić z powrotem do zodiaka. Rafy są monumentalne, opadają pionowo w dół, życie na nich bardzo bogate: lasy gorgonii, napoleony, barakudy, mureny i ... ślady cywilizacji - wraki statków. Nasze pierwsze safari udało się znakomicie. Małgosia narzekała tylko na dość duży wysiłek związany z walką z prądami, ja zaś nieuważnie poparzyłem sobie dłoń o korala ognistego. Wszyscy uczestnicy byli z Polski (głównie ze Śląska), divemasterzy lokalni. Kuchnia była zbliżona do hotelowej w Egipcie. Zapraszamy do oglądania zdjęć: https://picasaweb.google.com/Rafalub/Brothersy?authuser=0&authkey=Gv1sRgCMfyquHItpH2Ng&feat=directlink Pozdrawiamy, Małgosia i Rafał
Radek (*.192.c81.petrotel.pl)Thu, 01.09.2011 19:33
Nurkowanie rewelka nie spodziewałem sie dzieki bardzo Napewno przyjade ponownie i polece wszystkim Prowadzacy profeska super. Hurgada to kamieniołomy pod wodą w porównaniu z Safagą. I dodatkowo jeszcze ten niesamowity Salem Expres Pozdrawiam Radek